piżama, tudzież pidżama, to klasyka w naszej rodzinie jeśli chodzi o mikołajkowo - świąteczne prezenty. to coś jak rajstopy i goździk z okazji dnia kobiet, to "must have must giftów". "alleluja!" - więc wykrzyknęłam na wieść o piżamowej edycji naszej rodzimej marki nosweet. wprawdzie trochę mi się pokićkały święta, ale te emocje...one mnie tłumaczą. o tej wspaniałej, organicznej bawełnie już pisałam, no bardziej miękkiej nie ma! to balsam dla delikatnego ciałka dziecka. kto by nie chciał aby w jego skarpecie lub pod jego choinką nie wylądowała taka piżamka? nie znam takiego!
piżamki - nosweet





















